|
blog o badaniu internetu
wtorek, 26 stycznia 2010
blog trochę zdycha...
...bo nie mam czasu go tworzyć. Zwłaszcza ostatnio. Na razie nie będę go pisać bo jadę na dłuższy urlop. W tym czasie będę pisać tu: India2010.blox.pl
czwartek, 31 grudnia 2009
czwartek, 29 października 2009
Zła reklama w internecie gorsza niż żadna
Ciekawe porównanie zrobił eMarketer: przedstawione dane pokazują, że skutki kampanii internetowych bywają czasami opłakane. ![]()
środa, 16 września 2009
Omniture kupiony przez Adobe za 1,8 mld USD
Adobe kupiło Omniture, amerykańską firmę dostarczającą zaawansowane narzędzia do pomiaru i analizy zachowania użytkowników internetu i optymalizacji różnych działań biznesowych w internecie (search, e-commerce, etc). Narzędzia pomiarowe Omniture bazują na metodologii site-centric. Szczególnie ciekawe czy po akwizycji przez Adobe, Omniture nie rozwinie pomiaru opierającego się na flashowym cookie. więcej tutaj i tutaj
czwartek, 20 sierpnia 2009
Koalicja Anty-Nielsen
Ciekawa wiadomość zza oceanu (z pokorą muszę przyznać że nie szczególnie znam się na rzeczywistości amerykańskiej, jednak co zrozumiałem z newsów to spisuję - choćby po to, żeby do tego wrócić za jakiś czas jak się sprawa rozwinie, albo i nie): Media donoszą, że powstała w USA potężna koalicja: wydawców (m.in. CBS, NBC, Viacom, Discovery), reklamodawców (m.in. Procter & Gamble, Unilever) i domów mediowych (Starcom MediaVest, GroupM), która ma zamiar "dokopać" Nielsenowi. Chodzi o konflikt tych podmiotów na temat pomiaru oglądalności telewizji, trwający już od lat. Klienci Nielsena zarzucają mu m.in., że badanie telewizji prowadzone jest w USA na stanowczo zbyt małej próbie, że nie są w nim wykorzystywane wszystkie możliwości techniczne, wreszcie, że Nielsen nie rozwija w wystarczającym stopniu pomiaru oglądania telewizji przez internet oraz przez komórki. Zawiązanie koalicji przeciwko Nielsenowi - wg komunikatu jaki znalazł się w prasie - ma na celu powołanie nowego badania oglądalności telewizji, do którego realizacji zostaną zaproszone różne firmy. Cel jest zatem jasny: zakończyć monopol Nielsena na rynku badań oglądalności telewizji w USA, powołując (i finansując) badanie konkurencyjne. Głównymi inicjatorami zawiązania się koalicji mogli być dwaj wieloletni krytycy metodologii Nielsena: Alan Wurtzel - szef badań telewizji NBC i David Poltrack - szef badań w telewizji CBS. Nielsen, nie od razu, odpowiedział, że jest zdziwiony taką inicjatywą, bo przecież rozwija swoje badania w kierunku, o jakim mówią koalicjanci-krytycy. I tak zapewne jest. Zdając sobie sprawę, jak bardzo złożony jest ten pomiar i jakiego know-how wymaga, trudno sobie wyobrazić, żeby ktokolwiek łatwo wygrał z doświadczonym Nielsenem. Ale ciekawe jak to się rozwinie.
środa, 05 sierpnia 2009
Linki 2009/08/05
Nowa książka Edwina Bendyka: "Miłość, wojna, rewolucja". IBM kupuje SPSS. Jest już strona październikowego Kongresu PTBRiO. Gemius wygrał przetarg na badanie internetu w Turcji.
czwartek, 16 lipca 2009
TNS i Spring wygrywają przetarg na badanie internetu w Norwegii
Norwegian Media Businesses’ Association przedłuży kontrakt na pomiar oglądalności internetu w Norwegii z TNS Gallup. TNS bada internet w Norwegii od 1996 roku i teraz przedłuża kontrakt z NMBA o kolejne 4 lata (zaczynając od 2010). Badanie TNS-u w Norwegii bazuje na próbie panelowej N=5000 osób oraz na technologii Springa. Więcej tutaj. TNS (grupa Kantar) to międzynarodowy gigant, który w Polsce występuje przede wszystkim jako TNS OBOP (badania konsumeckie + telemetria), a niedawno przejął też wrocławską firmę Expert-Monitor (standard pomiaru wydatków reklamowych w mediach).
wtorek, 07 lipca 2009
Chris Anderson: FREE
Ukazuje się nowa książka Chrisa Andersona, autora książki i bloga "The Long Tail". Nowe dzieło redaktora Wired nosi tytuł "Free" i wygląda na to, że już rozpoczęło - podobnie jak wcześniej Long Tail - bardzo ciekawą dyskusję o przemianach rynkowych powodowanych przez internet. Wrzucam dwa linki: 1. Tekst na ReadWriteWeb. 2. Link do książki, którą można przeczytać w internecie za Free :-) oraz wywiad z Andersonem u Charliego Rose sprzed roku:
środa, 29 kwietnia 2009
Linki 2009/04/29
Raport Nielsen Online o reklamie, wideo, sieciach społecznych i e-commerce: The Global Online Media Landscape. MSP: Połowa reklamowych budżetów małych firm trafia do internetu. Badanie Favore.pl i Monety.pl. Spojrzenie z góry: Mapping the Current Web Transition.
poniedziałek, 06 kwietnia 2009
Mindshare wprowadza GRP dla wideo w internecie
Jak pisze AdAge, dom mediowy Mindshare i internetowa sieć reklamy wideo YuMe wprowadzają w Stanach nowy wskaźnik oglądalności wideo w internecie: znany z tradycyjnych mediów, zwłaszcza telewizji, Gross Rating Point. GRP to wskaźnik intensywności kampanii reklamowej, obliczany jako iloczyn zasięgu kampanii w grupie celowej i częstotliwości kontaktów z reklamą. Obliczanie GRP dla internetu było dyskutowane od dawna, jednak do tej pory borykało się z problemem niewielkiego zasięgu jak miał cały internet. Jednak, wg comScore, obecnie już połowa Amerykanów ogląda wideo w internecie. Co ciekawe "internetowe" GRP wg propozycji Mindshare i YuMe odnosi się do formatu wideo, a nie do wszelkich innych form reklamowych, zwłaszcza reklamy display, która często ma szeroki zasięg i mogłaby osiągnąć wysokie GRP. Mindshare i YuMe wprowadzają dwa rodzaje GRP: 1. Odnoszący się do całej populacji, porównywalny z GRP obliczanym np. dla kampanii w telewizji. GRP = (Emisje do grupy celowej / Liczebność grupy celowej w populacji) * 100 2. Odnoszący się do populacji internautów korzystających z wideo w internecie. iGRP = (Emisje do grupy celowej / Liczebność grupy celowej wśród osób oglądających wideo w internecie) * 100 Powyższe wzory różnią się mianownikiem. W liczniku w obu przypadkach podaje się liczbę wyemitowanych spotów reklamowych. Internetowe GRP w propozycji Mindshare i YuMe liczone jest tylko miesięcznie. Więcej można przeczytać tu: YuMe iGRP Whitepaper. Ciekawe czy propozycja się przyjmie. Na pewno pomysł idzie w dobrym kierunku (jest wręcz oczywisty) - w sytuacji rosnącego zasięgu internetu i zaangażowania jakie buduje internet, zwłaszcza w młodych grupach, oraz ewidentnego starzenia się widowni telewizji, wspólna waluta w postaci GRP pomoże docierać do młodych grup poprzez internet, jednocześnie wykorzystując stare i sprawdzone metody planowania kampanii w telewizji. Z drugiej strony - moim zdaniem - internet to dużo więcej niż telewizja, i ograniczanie się do GRP jest próbą przystosowania bardziej nowoczesnego medium do zasad działania medium starego. Na pewno nie wyzwoli to potencjału sieci (ale być może pozwoli jej więcej zarobić).
czwartek, 05 marca 2009
czwartek, 05 lutego 2009
Mierzyć skutek, nie wkład
Ciekawe: 1. Artykuł pt. New metrics and business models for digital publishing - selling outcomes not inputs? Prosta obserwacja - można mierzyć: - wkład (input), np. kupiony zasięg, liczbę odsłon, emisji, unikalnych użytkowników. - efekt (output), nie tylko kliknięcia, ale też wpływ na wizerunek marki, skłonność do zakupu, lub sam zakup. 2. Charlie Rose zrobił wywiad z gośćmi z MySpace'a. Poza tym jadę na narty i robię przerwę :-)
poniedziałek, 02 lutego 2009
Zmiany w Google AdPlanner: Cookies i Users
Na blogu Google AdWords pojawiła się informacja o zmianach w Google AdPlanner. Główna zmiana polega na dodaniu "liczby cookies" jako drugiego, obok "liczby osób", wskaźnika informującego o wielkości widowni danego serwisu. Jest to bardzo ciekawe, ponieważ oba wskaźniki (liczba cookies i liczba osób) pochodzą jakby z innego świata: - liczba cookies to miara "techniczna", mówiąca mniej więcej o tym ile przeglądarek internetowych odwiedziło serwis i borykająca się z tzw. problemem kasowalności cookies. Nie mówi ona też "kto" korzysta z badanego serwisu. Jednak - ze względu na łatwość pomiaru - jest chyba najczęściej używaną miarą wielkości widowni w internecie. - liczba osób to miara oczywiście najbardziej pożądana, ale w przypadku internetu trudna do zmierzenia. Faktycznie nie mierzy się jej, a szacuje na podstawie prób użytkowników (paneli). Konieczność stosowania metod statystycznych i kontroli paneli powoduje, że dane o liczbie osób są dostępne ze sporym opóźnieniem. Ich pozyskanie jest kosztowne, a do tego i tak obarczone są statystycznym błędem. Jednak dla celów marketingowych tylko takie dane są użyteczne ponieważ pozwalają zbadać zachowanie grupy docelowej w internecie. Google AdPlanner będzie pokazywać oba wskaźniki razem dla każdej witryny. W helpie zachęcają, aby w analizach brać pod uwagę oba wskaźniki: - Unique Visitors (users) - to jest szacowana liczba osób - Unique Visitors (cookies) - szacowana liczba cookies ![]() W tej chwili nie widzę jeszcze tej zmiany w interfejsie. Przy okazji coś musiało się zmienić w metodzie obliczania wyników, ponieważ liczba użytkowników (w sensie "users") dla wszystkich raportowanych serwisów uległa zmianie: wzrosła o kilkanaście procent. Bardzo ciekawe jest zresztą w jaki sposób te dane są obliczane, skąd właściwie pochodzą. Nie ulega wątpliwości, że Google śledzi dużą część naszych zachowań i wie o nas dużo. Jednak uzyskanie informacji (choćby szacunkowej) o całej populacji nie jest wcale takie proste - kwestia reprezentatywności próby w internecie nastręcza dużych kłopotów. Google niestety na ten temat milczy. Jak piszą, to pierwsza z wielu zmian, jakie czekają AdPlanner w tym roku.
poniedziałek, 26 stycznia 2009
Idą ciężkie czasy dla internetowych sieci społecznych
Dziesięć prognoz dla mediów na rok 2009 podaje Deloitte. To, czym zachwycał się świat przez ostatnie dwa lata, czyli internetowe sieci społeczne w rodzaju Facebooka i MySpace'a (btw Facebook przegonił już MySpace popularnością) dzisiaj konsultanci Deloitte opisują dość pesymistycznie: - rosnące koszty utrzymania wielkich serwisów-sieci z milionami zarejestrowanych i aktywnych użytkowników - brak efektywnych modeli zarabiania na reklamie, niechęć reklamodawców pokazania swojej marki przy nieodpowiednich treściach Cytat z raportu: "Social networks may need more than 100 users to generate the equivalent revenues of every traditional media customer" Oczywiście są tacy, którzy znaleźli odpowiednie modele, ale to są widać wyjątki. W pozostałych prognozach Deloitte pisze, m.in. o tym, że: - reklama w telefonach komórkowych (urządzeniach przenośnych) ma dzisiaj wszystko co potrzebne do żywiołowego rozwoju, - telewizja będzie miała się dobrze w latach kryzysu (osobiście uważam, że to może być ostatni dobry czas tego medium - w postaci jaką ma ono obecnie). Więcej w raporcie.
poniedziałek, 19 stycznia 2009
Dlaczego komórka jest tak ważna dla dziecka?
Trafiłem na wyniki ciekawego badania jakościowego na temat korzystania z telefonów komórkowych przez dzieci. Badanie zostało przeprowadzone w grudniu przez SMG/KRC w ramach akcji "Moja Pierwsza Komórka". Posiadanie przez dziecko telefonu komórkowego jest dzisiaj powszechne i szczególnie ważne: Komórka u dziecka daje rodzicom poczucie kontroli i bezpieczeństwa. Nie mniej ważna jest jednak dla dziecka - daje bowiem nie tylko kontakt z rodzicami (funkcja telefonu alarmowego), ale przede wszystkim pozwala budować pozycję w grupie rówieśników. Komórka, a zwłaszcza jakiś nowoczesny model, jest dla dzieci przedmiotem pożądania. Dzieci wykorzystują wiele funkcji swojego aparatu (zapewne dużo więcej niż dorośli), ale co najciekawsze - posiadany przez dziecko telefon ma znaczenie dla określania przez nie swojej pozycji w grupie. Zapewne dzieci niejednokrotnie popisują się swoim telefonem, lub naśmiewają z kogoś, kto ma stary model (np. dostali starą komórkę po rodzicu, co jest na pewno bardzo częste). Kolejna rzecz, jaka przyszła mi do głowy podczas czytania wyników, to niesamowita przepaść między pokoleniami, która robi się coraz większa. Przepaść w sposobie obcowania z techniką. To nie jest nic nowego oczywiście, i nic złego moim zdaniem. Ciekawe jak będzie rozpowszechniać się surfowanie po internecie za pomocą komórek i telewizja mobilna. Ostatnio dużo się w tych obszarach dzieje, nawet w Polsce. W UKE trwa przetarg na telewizję mobilną, a korzystanie z internetu za pomocą telefonów robi się - m.in. za sprawą iPhone'a - coraz bardziej popularne. Wydaje mi się, że dzieci i młodzież (zarówno chłopcy, jak i dziewczynki) będą pierwszą grupą, która zacznie masowo wykorzystywać komórki do surfowania po sieci i oglądania w nich telewizji. |
Archiwum
Zakładki:
About
News
Narzędzia
Naukowo
Blogi
Moje
|